15 Grudzień 2017    |    Imieniny: Nina, Celina, Walerian

Urząd Gminy Sokoły

ul. Rynek Mickiewicza 10
18-218 Sokoły
tel.: (86) 476-30-10
fax.: (86) 476-30-12
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi.
Godziny pracy Urzędu
7:30 - 15:30
Nr konta: 90 8766 0005 0000 0824 2000 0010
Jesteś tutaj: HomeTradycja regionuPodania, legendyLegenda o powstaniu wsi Truskolasy Niwisko (gmina Sokoły)

Legenda o powstaniu wsi Truskolasy Niwisko (gmina Sokoły)

Dawno temu, gdy rządy sprawował Jagiełło, na terenach gdzie dziś znajduje się miejscowość Truskolasy Niwisko, a dawniej królowała rozległa puszcza, na polowanie przybył młody szlachcic Lubomir Truskolaski wraz ze swoją kompanią. Wśród mężczyzn znajdował się też dobry przyjaciel Lubomira, którego wszyscy nazywali Niwkiem.

Młodzi łowczy po męczącym dniu postanowili rozbić obóz i odpocząć. Szlachcicowi bardzo podobało się nowe miejsce, gdyż zwierzyny było tu w brud, o czym świadczyły zdobycze, teren zaś okazał się niezbyt bagnisty, a drzewa potężne i zdrowe.

Niwek oddalił się od obozu, by nazbierać drewna na ognisko. Jednak nie wiedział, że z ukrycia obserwuje go nimfa Inez, która, gdy tylko zobaczyła młodzieńca, od razu się w nim zakochała. Po pewnym czasie postanowiła wyjść z ukrycia. Chłopak był bardzo zdziwiony poznaną osobą. Długo rozmawiał z Inez, jednak musiał wracać do obozu. Gdyby zniknął na dłużej, to zaczęto by się martwić. Nimfa poprosiła go, by następnego dnia przyszedł w to samo miejsce. Młodzieniec sam nie wiedział dlaczego, ale się zgodził. Po powrocie do obozu Niwek chciał powiedzieć komuś o swojej przygodzie, jednak postanowił, że na razie nikomu nic nie zdradzi.

W założonym obozowisku mężczyźni pozostali jeszcze kilka dni. Niwek codziennie spotykał się z Inez. Powoli zaczął odwzajemniać jej uczucie. Znikał w lesie na coraz dłuższy czas. Lubomir martwił się o kompana. Wypytywał przyjaciela, czy wszystko jest w porządku, ale ten unikał odpowiedzi. Po pewnym czasie Niwek postanowił wyjawić szlachcicowi swój sekret. Obiecał również, że pozna go z Inez.

Następnego dnia druhowie wybrali się razem na spotkanie z nimfą. Na miejscu usiedli pod drzewem i czekali. Lubomir nie zdążył poznać piękności, gdyż napadł na nich niedźwiedź. Niwek rzucił się w obronie Lubomira. Krzyk zwrócił uwagę osób znajdujących się w obozie. Szybko zjawili się na miejscu zdarzenia i powalili zwierzę. Jednak Niwek uległ ciężkim obrażeniom. Chwilę później pojawiła się Inez i podbiegła do ukochanego. Uklękła przy nim i ułożyła jego głowę na kolanach. Po kilku minutach Niwek umarł. Lubomir schował głowę w dłoniach i uronił gorzkie łzy po stracie przyjaciela. Nimfa także zaczęła płakać. Rozpaczała tak długo, aż w miejscu, gdzie się znajdowali, powstało małe jeziorko. W końcu Inez się rozpłynęła, a ciało wybranka jej serca znikło.

Lubomir Truskolaski wyzdrowiał i w miejscu, gdzie powstało jeziorko założył gród, który dla upamiętnienia odwagi przyjaciela nazwał Truskolasy Niwisko.

Wiktoria Mieczkowska kl.VI b

Zespół Szkół w Sokołach
Szkoła Podstawowa im. Adama Mickiewicza
opiekun: Dorota Brzozowska
Praca została napisana na Powiatowy Konkurs Literacki „Ocalić legendę wysokomazowiecką od zapomnienia”
III 2014

 

ceidg


logo-ostrzezenie

kowr-logo

parafiaSokoly