24 Lipiec 2017    |    Imieniny: Kinga, Krystyna, Olga

Urząd Gminy Sokoły

ul. Rynek Mickiewicza 10
18-218 Sokoły
tel.: (86) 476-30-10
fax.: (86) 476-30-12
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi.
Godziny pracy Urzędu
7:30 - 15:30
Nr konta: 90 8766 0005 0000 0824 2000 0010
Jesteś tutaj: HomeGminaHistoriaJanusz Gwardiak, Zarys dziejów Sokół do 1939 r. (przedruk)

Janusz Gwardiak, Zarys dziejów Sokół do 1939 r. (przedruk)

Janusz Gwardiak, Zarys dziejów Sokół do 1939 r.

W: Miasta i miasteczka w regionie łomżyńskim w XIX i XX wieku, po red. Adama Dobrońskiego, Łomża 2003, ISBN 83-86175-22-2, s. 147-157.

Sokoły w ciągu ponad pięciu i pół wieków swego istnienia wykazywały się większą prężnością rozwojową spośród innych okolicznych, drobnoszlacheckich osad mazowieckich na pograniczu Mazowsza i Podlasia. Pierwsze historyczne wzmianki pisane odnoszą się do roku 1446. Osada założona została przez braci Sokołów, protoplastów rodu Sokołowskich herbu Gozdawa. Oznaką trwałości osady był pierwszy zbudowany tu jeszcze przed 1471 r. kościół drewniany pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP oraz świętych Mikołaja Wyznawcy i Doroty. Kościół był uposażony przez Stanisława Sokoła, Jana Kruszewskiego i ich braci, dziedziców Sokół i Kruszewa (nadanego w 1426 r.).

Od 1471 r. można mówić o istnieniu w Sokołach parafii. Fakty te potwierdza dokument erekcyjny kolejnego kościoła drewnianego zbudowanego przez Sokołowskich, Kruszewskich i Bruszewskich w 1546 r., wydany przez biskupa łuckiego Jerzego Chwalczewskiego. W 1580 r. parafia sokołowska obejmowała 34 osady wiejskie drobnej szlachty, a w 1591 r. już tylko 12, co było m. in. rezultatem wojen z Rosją, walk wewnętrznych w okresie bezkrólewia i innych przyczyn. Sokoły ogarniały 190 włók ziemskich. Do samego kościoła należała 1 włóka osiadła uprawiana przez włościan-8 ogrodników rolnych. W 1573 r. do kościoła należały 3 karczmy. Ziem uprawianych przez włościan w parafii nie było. Identyczna sytuacja miała miejsce w parafiach Płonka i Kobylin. Minimalne ilości włościan stwierdzamy w tym czasie na terenie parafii Jabłoń i Kulesze, niewielką przewagę drobnej szlachty nad włościanami w parafii Poświętne i dwukrotną przewagę włościan nad drobną szlachtą w parafii Suraż.

     W XVII w. Sokoły przechodziły zmienne koleje losu. Zjawiskiem pozytywnym, gwarantującym rozwój osadzie leżącej na szlaku łączącym Ostrołękę, Łomżę i Tykocin z Podlasiem, był uzyskany w 1659 r. przywilej na targi (potwierdzony następnie w 1713, 1750, 1754, 1776 r. i cofnięty w 1815 r.). W 1639 r. zbudowano w Sokołach trzeci z kolei kościół drewniany po poprzednim, który prawdopodobnie spłonął. W rezultacie najazdu szwedzkiego miasto zostało obrabowane i zniszczone. Kościół został splądrowany w 1657 r.; po wojnie został odbudowany i konsekrowany w 1678 r., a w 1836 r. przeszedł restaurację. Z dotychczasowych, wykazał się największą długowiecznością (ponad 200 lat). W XVII wieku na skutek działów rodzinnych nastąpiła zmiana własności Sokół. W 1676 r. do Sokołowskich należała tylko połowa osady, pozostała część była własnością Kruszewskich herbu Abdank z Kruszewa oraz Kościoła. Parafia Sokoły w 1673 r. obejmowała 45 wsi. W połowie XVIII w. W Sokołach zaznaczył się wyraźnie konflikt między proboszczem a właścicielami ziemskimi o prawo poboru opłat targowych. Przykościelny plac targowy częściowo obejmował grunty należące do parafii rzymskokatolickiej, a częściowo do kilku drobnoszlacheckich właścicieli ziemskich (m.in. Pawła i Stanisława Kruszewskich). Spór trafił pod trybunały. Pleban sokołowski powołał się w sporze na umowę zawartą w 1659 r. w sprawie pobierania targowego, zatwierdzoną przez biskupa łuckiego Mikołaja Prażmowskiego. W wyniku wyroku zapadłego przed trybunałem lubelskim oraz wyroku z 1756 r. sądu grodzkiego brańskiego, nakazano właścicielowi Sokół Kruszewskiemu wnieść gratyfikację na rzecz miejscowego kościoła za odbywanie handlu na gruncie kościelnym. Pokłosiem tego konfliktu między dwoma odbiorcami "targowego" jest zachowany do dziś podział przedzielonego zabudową placu rynkowego-trójkątnego rynku przykościelnego i prostokątnego rynku na dawnych gruntach szlacheckich. W końcu XVIII wieku połowa Sokół była własnością kościelną, a druga część należała do dziedziczki Marianny z Kruszewskich Markowskiej, wdowy po Feliksie zmarłej w 1850 r. i pochowanej na cmentarzu w Sokołach. Dzięki jej energicznym zabiegom Sokoły w 1827 r. podniesiono do rangi miasta. W tym okresie zamieszkiwało tu 310 osób, choć 20 lat wcześniej było ich 434. Znamienne jednak, że w pierwszym 45-leciu istnienia miasta ludność jego gwałtownie rosła. W ciągu pierwszych 30 lat miał miejsce pięciokrotny wzrost liczby mieszkańców, do 1518 osób w 1857 r., w tym 1380 Żydów (90,9%). W mieście były 83 domy, w tym 3 murowane, Wśród budynków murowanych był też spichlerz plebański (obok kościoła) zbudowany około 1830 r., tynkowany z oknami zamkniętymi półkoliście, posiadający w szczycie drewniany żuraw, z dachem dwuspadowym krytym dachówką, podpiwniczony, ze stropem belkowym wewnątrz. (W dobrym stanie zachowany do dziś). W Sokołach odbywało się w tym okresie od 5 do 9 jarmarków rocznie. Z początków XIX w. Pochodzi zlokalizowany w południowym krańcu wsi cmentarz grzebalny. Mieściła się na nim drewniana kaplica fundowana przez Pawła Dworakowskiego, spalona w trakcie powstania listopadowego w 1830 r. W 1833 r. w jej miejsce, w centralnym punkcie cmentarza, ustawiono przeniesioną z Tykocina dawną, barokową cerkiew unicką bazylianów zbudowaną w 1758 r. Jest ona konstrukcji zrębowej, jednonawowa, na planie prostokąta, drewniana, szalowana, z dachem z kopułami, krytym blachą. W 1835 r. na cmentarzu, obok bramy wejściowej , ustawiono drewnianą dzwonnicę o konstrukcji słupowej, szalowaną, z dachem namiotowym krytym blachą. Wśród nagrobków o wartościach historycznych znajdują się m. in. neogotycki nagrobek z 1857 r. Marianny z Kruszewskich Markowskiej, dziedziczki Sokół (zm. 1850 r.), nagrobek piaskowcowy Onufrego Sokołowskiego, regenta okręgu tykocińskiego (zm. 1855), Karola Glogera (1801-175), oficera powstania listopadowego, dziedzica Dobrochów k/Rutek, teścia R. Roztworowskiego-dziedzica m. in. Kurowa, Kowalewszczyzny i Waniewa, pradziadka generała Stanisława Roztworowskiego (1888-1944), byłego komendanta Okręgu Krakowskiego AK, stryja Zygmunta Glogera.

     Powstanie listopadowe w rejonie Sokół zaznaczyło się głównie przemarszem VI Korpusu gen. Iwana Dybicza, które wkroczyły na zbuntowane ziemie Królestwa Polskiego z zadaniem krwawej rozprawy z buntownikami. Idąc na Warszawę wojska te wraz ze sztabem Dybicza przemieszczały się szlakiem przez Sokoły, gdzie 6 II 1831 r. zaznaczyły swą obecność, po czym następnego dnia przeszły przez Wysokie Mazowieckie.

     W okresie przygotowań do powstania styczniowego powiat łomżyński podzielony był na 5 okręgów, wśród których był okręg sokolski. Funkcjonował on jednak dość krótko, po czym włączony został do okręgu tykocińskiego. IV okręgiem sokolskim kierował ksiądz Walenty Osiński, członek kapituły sejneńskiej i wykładowca teologii w tamtejszym seminarium. Wygłaszał on w kościele sokolskim patriotyczne kazania, a ponadto zbierał pieniądze na rzecz powstania, wystawiając pokwitowania w imieniu Komitetu Centralnego. Ks. Osińskiego wybrano na miejscowego przywódcę nie tylko z uwagi na jego otwarcie głoszony patriotyzm, energię i opowiadanie się za powstaniem, ale także uwzględniając, iż "niego jako na ulubionego w okolicy księdza, nikt nic nie powie". Było to dość naiwne, gdyż władze rosyjskie miały wśród kleru swoich konfidentów, między którymi był kobyliński proboszcz ks. J. Zalewski, który wobec swoich mocodawców przedstawił faktyczną rolę ks. W. Osińskiego określając go "najpierwszym i najczynniejszym okręgowym". Wystarczyło to do aresztowania i zesłania ks. Osińskiego na Syberię, skąd podjął ucieczkę. Mieszkańcy Sokół na wieść o aresztowaniu ulubionego księdza wystosowali do władz prośbę o jego zwolnienie. W przygotowaniach do powstania uczestniczył także aktywnie ówczesny wikary sokolski ks. Stanisław Jamiołkowski (1834 Jamiołki-1885 Kulesze), posługujący duszpastersko przy parafii sokolskiej przez 6 lat, także prześladowany politycznie, późniejszy profesor Seminarium Duchownego w Sejnach, historyk i od 1873 r. zasłużony i szanowany, tragicznie zmarły proboszcz w Kuleszach Kościelnych.

     Pomocnikiem ks. W. Osińskiego był też zaściankowy szlachcic Walenty Dworakowski zajmujący się werbowaniem ochotników do powstania, dostarczający im broń, zbierający podatki na rzecz powstania. Naczelnikiem żandarmerii powstańczej w okręgu IV był początkowo urzędnik kolei warszawsko-petersburskiej Topolski, a po jego odejściu do oddziału, strażnik tabaczny Leopold Roszkowski ps. Łoś. Po wchłonięciu okręgu IV sokolskiego przez okręg tykociński jego okręgowcem był słynny potem dowódca powstańczy Władysław Cichorski "Zameczek". Gdy wyruszył on na czele swego oddziału w pole zastąpił go prawdopodobnie ks. W. Osiński. Po nim okręgowcami byli: Adolf Kamieński, były wójt gm. Kowalewszczyzna oraz ziemianin Józef Kiersnowski. Kosiński, rewirowy z Sokół, organizował zaopatrzenie powstańców w bieliznę, odzież i żywność. Drobny szlachcic Feliks Zdrodowski odpowiadał za organizację dostaw żywności oraz werbowanie ludzi do powstania w okolicach Sokół, Poświętnego i Pietkowa.

     23 I 1863 r. oddział partyzancki złożony z drobnej szlachty pod dowództwem geometry Leopolda Chrzanowskiego wszedł w utarczkę zbrojną z kompania rosyjską i chwilowo zajął Sokoły. To spektakularne zwycięstwo miało raczej wymiar moralno-polityczny niż militarny. Tegoż samego dnia powstańcy kolejarze rozbroili i przepędzili żandarmów ze stacji Łapy uszkadzając przy tym tory. W cztery dni potem powstańcy ponownie zajęli stację Łapy. Trwało to jednak krótko, gdyż tego dnia do Łap wkroczyły regularne jednostki rosyjskie z Wileńskiego Okręgu Wojskowego, a transportem kolejowym przyjechało 14 kompanii piechoty z dwoma działami. W potyczce pod wsią Płonka 38 powstańców dostało się do niewoli rosyjskiej. 29 XII 1863 r. w Sokołach publicznie powieszono powstańczego żandarma Jana Konopkę.

      Po stłumieniu powstania władze rosyjskie zastosowały szerokie represje wobec Polaków w Królestwie Polskim. Wśród nich na mocy ukazu carskiego z 14 (26) XII 1865 r. podlegała konfiskacie kościelna ziemia parafialna, lasy, domy i budynki gospodarcze, inwentarz funduszowy, zapisy w bankach, które przechodziły na rzecz państwa. Przy parafii można było zachować 6 mórg ziemi, sprzęty domowe, pojazd, wóz z uprzężą, parę koni, 2 krowy, do 10 owiec oraz osobistą własność duchownych. W tym czasie parafia Sokoły posiadała 247 mórg ziemi, Waniewo-309 mórg, Płonka-238 mórg, Piekuty-50 mórg i 292 pręty. O dniu i godzinie sprzedaży informowano na łamach "Dziennika Urzędowego Województwa Augustowskiego". Jeśli wartość jednostki sprzedawanej przekraczała 50rb. potrzebny był przetarg. W 1866 r. licytacja w parafii Sokoły 9 domów nie powidła się, gdyż dzierżawca ziemi poduchownej rościł sobie pretensje także do ogrodów przy tych domach, co faktycznie mu nie przysługiwało według wyjaśnień urzędu gubernialnego w Łomży. W marcu 1866 r. odbyła się w Sokołach także licytacja inwentarza funduszowego zajętego na rzecz skarbu państwa. Objęła ona mienie z parafii Sokoły, Waniewo, Płonka i Kulesze. Uczestniczyli proboszczowie i wójt gminy. Z probostwa Sokoły przyprowadzono 36 sztuk zwierząt, ale sprzedano niewiele, gdyż według wójta ceny były za wysokie. Naczelnik powiatu pozwolił je obniżyć. W drugim przetargu uzyskano 394 rb. Część zwierząt kupił proboszcz Kruszewski obejmując w 1858 r. parafię Sokoły, przejął na odpowiedzialność inwentarz wartości 479,50 rb., a że na licytacji zapłacił za ten inwentarz tylko 294,65 rb., został zobowiązany do dopłaty 156,75 rb., przy czym uwzględniono in minus 28 rb. za padłego woła. Powiadomiono księdza, że kwota taka będzie mu potrącona z pensji, którą wyznaczono księżom po powstaniu w zamian za zabraną ziemię. Kazano też temu księdzu dostarczyć ziarno na wiosenny zasiew zbóż jarych, które otrzymał od swego poprzednika. A że ksiądz część tego ziarna zużył na dokarmianie zwierząt, wyliczono skrupulatnie, że w związku z tym winien zapłacić za 3 korce jęczmienia, 18 korcy owsa, 3 korce grochu, 4 korce gryki i 25 korców ziemniaków, kwotę 118,87 rb., która zostanie potrącona mu z pensji wynoszącej dla parafii III klasy, jaką były Sokoły-300 rbs. rocznie.

     Inną formą retorsji, jakie dotknęły Królestwo Polskie po powstaniu styczniowym, była degradacja 334 podupadłych miast do rangi osad. Trzeba jednak przyznać, że z punktu widzenia ekonomicznego decyzje te były w większości wypadków uzasadnione. W powiecie mazowieckim rangi miejskiej pozbawiono prawobrzeżną część Ciechanowca, leżącą na terenie Królestwa Polskiego, Wysokie Mazowieckie oraz Sokoły. Odzyskały one prawa miejskie po prawie 50 latach, już w niepodległej Polsce.

     Pomimo utraty praw miejskich Sokoły rozwijały się nadal. W latach 1878-1880 liczba mieszkańców osady wzrosła do 1909 osób. W latach 90. XIX wieku., w Sokołach mieszkało już ponad 2000 osób, w tym w 1890 r. -2610 osób. Gmina Sokoły obejmowała powierzchnię 10294 morgi (5763,30 ha). Było w niej 777 domów zamieszkałych przez 6795 osób, w tym 3402 (50,06%) kobiet. W Sokołach był urząd gminy na czele z wójtem Feliksem Sikorskim, s. Józefa, pozostającym na służbie od 1873 r. na urzędzie pozostawał do 1909 r. Jego zastępcą w latach 90. XIX w. Był Stanisław Kruszewski, a pisarzem gminnym był Grzegorz Bruszewski, s. Jana, od 1901 r. Władysław Roszkowski, s. Piotra, po czym stanowisko to zlikwidowano. Odtąd poza wójtem gminą rządził tylko pisarz gminy. W 1906 r. był na tym stanowisku Jan Krier, s. Sewastiana, prawosławny, na służbie od 1903 r., zaś w okresie do I wojny światowej Edmund Żurowski, s. Michała, na służbie od 1904 r., katolik. Ostatnim wójtem sokolskim przed wybuchem I wojny był Aleksander Kłoskowski, s. Stanisława, katolik, na służbie od 1909 r. Strażnikiem ziemskim (policjantem) posterunku w Sokołach był Andrzej Mucha (Muszyński). W początkach XX w. zastąpił go Timofiej Denisiuk, s. Wasyla, prawosławny. W Sokołach mieścił sie też sąd gminny II okręgu obejmujący gminy Sokoły i Poświętne. W latach 80. XIX w. sędziami byli Aleksy Iwanowski, Ludwik Grochowski, s. Bonifacego, a następnie przez wiele lat Juliusz Grabowski, s. Jana. W skład sądu wchodziło także 3 ławników, dość często zmieniających się, a tuż przed wybuchem wojny wprowadzono etat pisarza sądowego, który objął Walerian Prosiński. Wśród pierwszych ławników byli: Szymon Dworakowski, s. Jana, Jan Kruszewski, s. Tomasza, Bonifacy Dworakowski, Marcin Brzozowski, pod koniec XIX w.: Onufry Dworakowski, Andrzej Duchnowski, Aleksander Perkowski, na początku XX w.: Onufry Dworakowski, Paweł Moczydłowski i Edward Perkowski, , od 1902 r.: Edward i Józef Perkowscy oraz Paweł Moczydłowski; od 1906 r.: Julian Kowalewski, Stanisław Kruszewski, Józef Perkowski. W 1912 r. ławnikami byli: Józef Kruszewski, Józef Perkowski, Tomasz Dworakowski. Tego ostatniego w 1914 r. zastąpił Józef Pruszyński. Ostatnim sędzią sokolskiego sądu gminnego w latach przed I wojną światową był dziedzic Rusi Starej Stefan Jaruzelski, s. Wojciecha, stryj późniejszego generała W. Jaruzelskiego.

     Ważnym dla Sokół momentem było otwarcie 27 XI 1893 r. Kolei Nadnarwiańskiej z punktem wyjściowym Łapy, odcinkiem do Sokół - Kruszewa długości 12 km i dalej do Ostrołęki przez Śniadowo. Nie mniej ważną rolę spełniał trakt kołowy Białystok-Sokoły-Wysokie Mazowieckie, czy otwarta w 1893 r. szosa Zambrów-Wysokie Mazowieckie-Sokoły-Białystok.

     O trwającym na przełomie XIX i XX w. Ożywieniu gospodarczym i społecznym Sokół świadczyło wiele czynników. Wśród nich poważną rolę odgrywał handel, w tym targi i jarmarki. W osadzie odbywało się oprócz 6 jarmarków, zawsze we wtorki: po I niedzieli Wielkiego Postu, po Wielkanocy, po św. Antonim Padewskim, po św. Małgorzacie, po Uśpieniu Przenajświętszej Bogurodzicy i przed św. Mikołajem. Jarmarki w Sokołach, Wysokiem Mazowieckiem, Czyżewie i Ciechanowcu należały do największych w guberni. Poza Ciechanowcem głównym przedmiotem obrotu było bydło rogate spędzane w ilości po parę tysięcy sztuk.

     Oznaką pozytywną dla Sokół było powołanie w 1898 r. Ochotniczej Straży Pożarnej, która w swym posiadaniu początkowo miała: 2 pożarnicze węże z 2 przyłączami do nich, 7 beczek, 8 wiader, 8 drabin, 8 bagrów, 5 toporków większych. Wszystko o łącznej wartości 15 rb. Jednostka ta po ponad stuleciu swego istnienia, we własnej siedzibie, w wyposażeniem odpowiadającym współczesnym potrzebom nadal ofiarnie służy potrzebom miejscowego społeczeństwa.

     Nie zaniedbywano w Sokołach także spraw kultury i nauki. Ewenementem na skalę co najmniej guberni łomżyńskiej było funkcjonowanie w Sokołach w 1901 r. 2 bibliotek publicznych. Pierwsza z nich powstała 7(20) V 1900 r. przy urzędzie gminnym, druga 1 (14) 1901 r. przy herbaciarni. Zasięgiem swym obejmowały nie tylko osadę Sokoły, lecz i całą gminę. Posiadały w swych zasobach 3576 książek i były to wówczas największe zbiory biblioteczne w guberni. Dla porównania, w najbliższej okolicy biblioteka publiczna w Hodyszewie powstała 28 V (10 VI) 1900 r., posiadała 100 książek, biblioteka w Piekutach założona 26 XI (9 XII) 1900 r., posiadała 188 książek, a biblioteka w Poświętnem istniejąca od 26 X (8 XI) 1900 r. dysponowała 434 książkami.

     W okresie gubernialnym w Sokołach funkcjonowała, podobnie jak w innych gminach, szkoła jednoklasowa, czyli o jednym nauczycielu. Posiadała ona już przed 1830 r. własny drewniany budynek przeznaczony dla 48 uczniów, gdy np. w 1898 r. musiało się w nim pomieścić 94 uczniów, w tym 14 dziewcząt i jedno dziecko żydowskie, rozpiętość wieku 6-16 lat. Przy szkole było około 60 arów ziemi uprawnej, ponad 50 arów ogrodu oraz ponad 5 arów sadu. Ziemia była dobrze uprawiana i zadbana, czego nie można było powiedzieć o budynku szkoły, który już w 1895 r. uznany był za ruinę. W 1903 r. pobudowano nowy, drewniany budynek szkoły kosztem 5 tys. rubli. Jeden nauczyciel uczył tu wszystkich przedmiotów nie wyłączając religii. Otrzymywał wynagrodzenie w wysokości 270 rb. rocznie. Wśród nauczycieli tej szkoły byli m. in. Stanisław Pogorzelski (1871-1876), Antoni Kwiesielewicz (1886-1907), Stanisław Kruszewski (1878), Michał Ostrowski (1907-1910), Franciszek Urbajtis (1910-1914). Oprócz nauczycieli, urzędników, księży, inteligencję sokolska tworzyli u schyłku XIX i na początku XX w. Także wolnopraktykujący lekarz, wolnopraktykujący felczer Icek Szwajcar (1904), 1 farmaceuta prowadzący aptekę, która w 1909 r. osiągnęła obrót 1516 rb. Farmaceutą-aptekarzem był w 1904 r. Henryk Kulesza.

     Wśród ważnych dla Sokół instytucji, które mają już stuletnie tradycje i zaczęły funkcjonować na początku XX w. były: oddział pocztowy, którego naczelnikiem w 1906 r. był Paweł Tkaczuk, s. Trofima, prawosławny, pozostający na służbie od 1886 r.; kasa oszczędnościowo-pożyczkowa, której opiekunem w 1912 r. był ks. Franciszek Sokołowski. W skład jej zarządu wchodzili: Mieczysław Bagiński, Mikołaj Perkowski, Antoni Zdrodowski, Józef Pruszyński. W radzie zasiadali: Edmund Żurawski, Stanisław Jamiołkowski, Piotr Godlewski, Franciszek Perkowski. W 1914 r. skład zarządu został rozszerzony o osobę Stanisława Jabłońskiego. Ze składu rady odszedł Edmund Żurawski, a w jego miejsce weszli Stanisław Mieczkowski i Antoni Sokołowski.

      Żydzi byli elementem niezwykle charakterystycznym dla Sokół, szczególnie zaś dla stulecia od lat 40. XIX w. do XX w. Nie bardzo wiadomo, kiedy pojawili się tu pierwsi przedstawiciele tej nacji. Wiadomo, że w niedalekim Tykocinie i Ciechanowcu pojawili się już na początku XIV w., w Wysokiem Mazowieckiem w 1503 r. Prawdopodobnie więc w XVI w. pojedynczy Żydzi mogli się pojawić wśród drobnoszlacheckich osadników w Sokołach. W 1765 r. było ich w Sokołach 165. Większa ich grupa z całą pewnością istniała tu w 1787 r., gdyż wiadomo, że wchodzili oni w skład okręgu bożniczego w Tykocinie. W 1790 r. było ich 195. W 1802 r. na 3194 mieszkańców Sokół było 286 (8,95%) Żydów. Dane z lat 1816-1817 potwierdzają istnienie gminy żydowskiej i kahału (jej zarządu) W Sokołach. W 1821 r. wśród 3731 mieszkańców Sokół było 271 (7,26%) Żydów. Mieli już w tym czasie wybudowaną drewnianą bożnicę i cmentarz grzebalny. Z dniem 1 I 1826 r. obowiązki urzędników stanu cywilnego dla starozakonnych przejęli w obwodzie łomżyńskim burmistrzowie miast, w tym także dla Sokół. W kolejnych latach wzrasta w Sokołach udział ludności starozakonnej. W 1830 r. na 4151 mieszkańców Sokół było 529 (12,74%) Żydów oraz 9 ewangelików. Komisja Rządowa w Warszawie 9 (21) III 1839 r. w ramach uregulowań po wprowadzeniu guberni w Królestwie Polskim zatwierdziła m. in. rabinostwo w Sokołach. Prawdopodobnie przez pewien okres gmina żydowska w Sokołach jednak nie posiadała swego rabina ( w 1834 r. podrabinem w Sokołach był Jankiel Surazowicz, s. Lejby, ur. 1794 r.), gdyż jeszcze w 1844 r. korzystała bez wynagrodzenia z usług rabina prawdopodobnie z Wysokiego Mazowieckiego. Równolegle z bożnicą, prawdopodobnie na początku XIX w. postawiono w Sokołach drewnianą łaźnię (mykwę) do rytualnych obrządków mycia i kąpieli. W 11858 r. znajdowała sie ona w dobrym stanie podobnie jak ogrodzenie cmentarza (kirkutu). Nie było natomiast w tym czasie oddzielnego domu szpitalnego oraz przyszkółka dla żydowskich dzieci. W 1853 r. Żydzi z okręgu bożniczego Sokoły zwrócili się do władz cywilnych o zgodę na budowę nowej bożnicy i możliwość zbiórek pieniężnych na ten cel w Sokołach. W 1858 r. stara, drewniana bożnica jako grożąca zawaleniem została zakwalifikowana do rozbiórki. Nie wyznaczono jednak miejsca pod budowę nowej. Bogaty Żyd z Sokół Lejba Guldyn w 1862 r. zobowiązał się do wystawienia własnym sumptem nowej, murowanej bożnicy. Komisja Rządowa z Warszawy wyraziła na to zgodę. W 1867 r. rabinem w Sokołach był Lejbko Bursztyn, a w latach 1869-1902 Jankiel Goldsztejn, ur. W 1849 r. w Sokołach. Mieli też Żydzi w Sokołach własne, dość prymitywne szkoły wyznaniowe (chedery). Najczęściej liczyły one po kilkunastu uczniów. W latach 80-90 XIX w. było ich oficjalnie 8. Nieoficjalnie więcej, co potwierdzały kontrole, jak chociażby z 1889 r., kiedy wykryto kilka nielegalnych chederów. W 1864 r. było w Sokołach już 1504 Żydów, co stanowiło 24,3% ogółu mieszkańców. W 1890 r. Żydzi stanowili w Sokołach 90,2% ludności, w 1897 r. - 83,8%, w 1905 r. -75,9%. W 1906 r. na 3901 mieszkańców Sokół było 3474 (89,05%) Żydów. Ten masowy wzrost populacji żydowskiej wiązał się z pewnością z gwałtownymi ucieczkami z Rosji prześladowanych tam Żydów - tzw. Litwaków ( w latach 1870-1890).

     Generalnie gmina żydowska w Sokołach nie należała do najbogatszych w guberni łomżyńskiej. Dochody okręgu bożniczego w Sokołach w 1899 r. pochodziły głównie z: dzierżawy łaźni, koszerni, czytania rodału, z ławek bożniczych, wspólnych, domów, procentu od kapitału, opłat za posługi religijne, ofiar i dobrowolnych składek, zaległości z lat ubiegłych i innych okazyjnych dochodów o łącznej wartości 402,67 rb. Wydatkowano głównie na uposażenie rabina i służby bożniczej oraz na pomoce 325,15 rb na materiały i inne potrzeby- 58,65 rb, na podatki i inne zobowiązania, ubezpieczenie od ognia, utrzymanie szpitali itp. -15,81.; łącznie - 399,61 rb. W 1909 r. ludność żydowska stanowiła 89,2% ogółu mieszkańców osady. W latach 1909-1910 Sokoły przeżywały szczyt swego rozwoju w zakresie liczby ludności, która osiągnęła poziom 4219 osób. Był to jedyny moment, kiedy ludność Sokół zdecydowanie górowała nad Wysokiem Mazowieckiem. Mieszkało tu 230 rodzin żydowskich. W okręgu bożniczym sokolskim było jeszcze 67 rodzin w osadzie Łapy, 36 rodzin w Łapach Barwikach i 102 rodziny w innych miejscowościach; łącznie 435 rodzin.

     W 1909 r. Żydzi łapscy zwrócili się do naczelnika powiatu mazowieckiego o wydzielenie ich z okręgu bożniczego Sokoły i wyrażenie zgody na utworzenie dla nich oddzielnego okręgu Łapy. Przeciwni temu byli Żydzi z Sokół i część Żydów łapskich. Z ich argumentami zgodził sie naczelnik powiatu, a za nim gubernator łomżyński, który odmówił 8 I 1910 r. tej prośbie. Chodziło o to, że po ewentualnym rozdzieleniu okręgu sokolskiego na dwa, Sokoły choć z dwukrotnie większą społecznością Żydów niż Łapy, nie byłyby w stanie utrzymać rabina, cóż dopiero mówić o Łapach. Decyzja odmowna jednocześnie wprowadzała element ułatwiający życie Żydom z Łap. Otóż zezwolono wójtowi gm. Poświętne na spisywanie akt stanu cywilnego miejscowej ludności żydowskiej.

      W 1911 r. na 11591 osób ludności zamieszkującej gminę Sokoły (łącznie z osadą) było 3711 Żydów tj. - 32,01%. Ale już w odniesieniu do Sokół te proporcje wyglądały zdecydowanie mniej korzystnie dla Polaków. Na 4125 mieszkańców Sokół aż 3679 (89,185) było Żydami. Trudno było w tej sytuacji mówić o mniejszości żydowskiej i to tym bardziej po porównaniu tych danych z odpowiednimi liczbami odnoszącymi sie do całej guberni łomżyńskiej, w której ludność żydowska stanowiła 16,2% ogółu ludności, przy czym w odniesieniu do ludności wiejskiej -3,9% i 54% w odniesieniu do ludności miejskiej.

     Lata poprzedzające wybuch I wojny światowej spowodowały dość liczny wyjazd rodzin żydowskich z gminy Sokoły, w tym nierzadko aż do Palestyny. Także sam przebieg działań wojennych wpłynął na zmniejszenie żydowskiej populacji w tym rejonie. Między 1909 a 1913 r. w okręgu bożniczym Sokoły liczba rodzin żydowskich zmniejszyła się o blisko 100. Powojenny spis ludności z 1921 r. wykazał, że w mieście Sokoły na 2207 mieszkańców - było 1558 (70,59) Żydów, czyli około 19% mniej niż przed wojną. Natomiast na terenie gminy (poza Sokołami) liczba ludności żydowskiej wynosiła 45 (0,89%) osób wśród 5046 mieszkańców, co było wielkością zbliżoną do okresu sprzed I wojny światowej.

     W okresie międzywojennym miały miejsca na terenie Sokół akcje bojkotu handlu żydowskiego, a nawet organizowano pogromy. Działania te inspirowała endecja posiadająca dość licznych zwolenników. W tym okresie posiadali Żydzi w Sokołach własne szkolnictwo w zakresie szkoły powszechnej. W 1922 r. istniała tu 7-oddziałowa szkoła żydowska z 216 uczniami, szkoła 4-oddziałowa miała w 1923 r. - 164 uczniów, w 1924 r. - 196, w 1925 - 225 uczniów. Druga szkoła żydowska (8-oddziałowa) posiadała w 1924 r. 95 uczniów.

     Choć liczebnie i gospodarczo silni, politycznie Żydzi w Sokołach nie odgrywali żadnej roli, o czym świadczyły chociażby wyniki wyborów do sejmu w 1922 r.

     Okupacja niemiecka, hitlerowskie barbarzyństwo i ludobójstwo oznaczało kres istnienia Żydów w Sokołach, podobnie jak w całej okupowanej Polsce. Już w jej pierwszej fazie Niemcy wkraczając 10 IX 1939 r. do Sokół zaznaczyli swą obecność spaleniem 8 domów i 16 budynków gospodarczych z 8 końmi, 29 krowami i 13 sztukami trzody chlewnej przy ulicy Tykocińskiej, Nowym Świecie oraz przy Rynku. Wśród pierwszych ofiar znalazł się żydowski właściciel sklepiku Alter Słodki, którego zwłoki przez dłuższy czas, ku zastraszeniu mieszkańców, leżały na ulicy. Zamordowano także dwóch innych, nieznanych mężczyzn. W drugiej fazie okupacji niemieckiej (1941-1942) Żydzi w Sokołach żyli już w utworzonym dla nich gettcie.

     Było to getto otwarte, wzorem organizowanych w innych mniejszych miastach. Nie było drutów, ani muru odgradzającego je od pozostałej części miasta, ale obowiązywał surowy zakaz oddalania sie poza miasto. 1 IX 1942 r. ludność żydowską wywieziono do getta w Białymstoku, skąd trafiła ona oraz z innymi Żydami do obozu zagłady w Treblince. Zginęło w nim co najmniej 900 żydowskich mieszkańców Sokół. Była wśród nich także żydowska nauczycielka z Bruszewa Rojza Blibann. W Oświęcimiu zginęły m. in. trzy żydowskie nauczycielki z Sokół: Udela Frydman, Celina Ginzburk i Henoi Goldberg.

     Niektórzy z Żydów próbowali szukać schronienia i ratunku u mieszkańców gminy Sokoły. Pomimo świadomości zagrożenia życia własnego i rodziny znajdowali się ludzie wielcy duchem i odwagą moralną, którzy takiej pomocy w mniejszym czy większym zakresie udzielali. Byli wśród nich m. in. mieszkańcy wsi Dworaki Staśki ukrywający 9-osobową grupę Żydów. Stanisław i Władysława Krysiewiczowie zamieszkali na kolonii Waniewa, ukrywali w swych zabudowaniach 10 Żydów uciekinierów z pobliskiego getta. Stanisława rozstrzelano razem z ukrywanymi Żydami, jego żonę zakatowano podczas przesłuchań w Tykocinie, zabudowania spalono. W 1943 r. zastrzelono zbiegłych z getta w Sokołach i ukrywających się z pomocą Polaków 4 Żydów, w tym dwóch mężczyzn Abrama Majłacha i Kapłańskiego oraz dwie kobiety w wieku ponad 20 lat i około 14 lat. Zbrodni dokonali żandarmi w lasku zwanym "choiną" koło Truskolas - Lach. W zabudowaniach Jana Falkowskiego w Wilkowie żandarmi zamordowali w sierpniu 1943 r. ukrywającego się starego Żyda Mońko. Takich przykładów było więcej.

      Od początku 1919 r. przywrócono Sokołom prawa miejskie. Liczba ludności przez cały okres międzywojenny była ustabilizowana w granicach 2200 mieszkańców, przy czym Polacy stanowili zaledwie 30% mieszkańców. Większość Polaków trudniła się rolnictwem, Żydzi pracowali w drobnym handlu, rzemiośle i usługach. W mieście była 7-klasowa szkoła powszechna, w której pracowali w różnych latach m. in. nauczyciele: Zofia Perkówna (1928), Zofia Kłoskówna, Zofia Zappowa (1929), Sura Czerwońcowa (1931 odeszła), Józefa Perkowska (1934), Bronisław Bogacewicz - kierownik (1932-1934, 1941), Leonia Grzywa, Raila Modlińska, Antoni Modliński, Janina Olczak, Aniela Rogińska, Irmina Skolimowska, Stanisław Węgłowski (1941). Miasto oprócz szkoły posiadało stację kolejową, połączenie autobusowe z Wysokiem Mazowieckiem i Tykocinem (2-5 kursów dziennie) i Białymstokiem (1 kurs dziennie), urząd gminy, kościół, mleczarnię, piekarnie, młyny, wytwórnię kafli. W Sokołach funkcjonowała filia Stowarzyszenia Rolniczo-Handlowego z Wysokiego Mazowieckiego założonego w 1920 r., którego prezesem był ks. Aleksander Misiewicz. Stanowiło ono dość poważną konkurencję dla Żydów. Był też sąd grodzki, w którym sędzią był Stefan Jaruzelski, dziedzic Rusi Starej, z praktyką jeszcze z okresu carskiego.

     W Sokołach, jak i całym powiecie mazowieckim, wśród ludności w wieku powyżej 10 lat było w 1921 r. ponad 50% analfabetów. Przeciętna wielkość gospodarstwa chłopskiego w powiecie kształtowało się w granicach 5-6 ha. W przeważnie drobnoszlacheckiej gminie Sokoły przeciętne gospodarstwa szlacheckie były o 2-3 ha większe. Nie było widocznych różnic w sposobach gospodarowania. Różnice ekonomiczne też były niewielkie. Za to utrzymywały się wciąż dość wyraźne różnice społeczne. Wyższość szlachcica nad chłopem starano się akcentować m. in. poprzez ubiór, wystrój mieszkania, odrębne miejsce w kościele. Szlachta niechętnie wchodziła w związki z chłopami uznawanymi za gorszy gatunek ludzi. O małżeństwach mieszanych mówiono tu: "Jak ślachcic sie zeni z włościanko, to Matka Boska sie cieszy, jako ze Famielia ślachecka sie powięksa, ale jak ślachcianka wychodzi za włościanina to Matka Boska płace rzewnemy łzamy, że krew ślachecka marnie zginie w chłopskiej juse".

     Z rezerwą odnosiła się drobna szlachta do spraw gromadzkich, w tym także do organizacji społeczno-politycznych i spółdzielczych, bo wypadało w nich działać wspólnie z chłopami. Żyła więc szlachta na ogół w izolacji społecznej, w obrębie własnego środowiska społeczno-kulturalnego. Chłopi w rewanżu kpili z zagrodowców, nierzadko od nich biedniejszych, co stwarzało czasami podłoże wzajemnych konfliktów. Politycznie Sokoły i okolica były w okresie międzywojennym zdecydowanie pro endeckie. Wpływy innych partii i stronnictw politycznych były tu śladowe. Poświadczają to wyniki wyborów do sejmu w 1922 r. Przytłaczające zwycięstwo odniosła endecja występująca pod nazwą Związku Chrześcijańskiej Jedności Narodowej, która w gminie Sokoły uzyskała 82,3% głosów, w gminie Kowalewszczyzna -90,68%, gminie Piekuty-96,48%. Nie może dziwić zwycięstwo w mieście Sokoły Bloku Mniejszości Narodowych, który uzyskał 67,54% głosów, gdyż procent ludności żydowskiej w mieście był jeszcze większy. Sytuacja taka utrzymywała się przez cały okres międzywojenny.

     W 1933 r. nastąpiło ożywienie Stronnictwa Ludowego niemal we wszystkich powiatach. W Sokołach SL (14 VII 1935 r.) część działaczy partyjnych optowała wbrew rezolucji zjazdu za udziałem partii w wyborach i wystąpieniem z SL. Spośród nich A. Sawicki i J. Kreczko przeprowadzili liczne wiece m. in. w Sokołach. Akcja ich jednak się nie powiodła, zostali usunięci ze Stronnictwa Ludowego.

     Z analizy rozwoju miast białostockich w latach 1921-1931, dokonanej przez W. Ormickiego wynika, że więcej niż połowa z nich wykazała wzrost słabszy od przyrostu naturalnego, a więc odpływała od nich ludność. W Sokołach i Stawiskach emigracja przewyższała przyrost naturalny, w rezultacie czego spadła absolutna wielkość zaludnienia tych miast. Około 1935 r. Sokoły zaliczane były do miast lokalnych I kategorii, słabo wykształconych.

     Rok 1939 zamknął kampanię wrześniową krótką dla Sokół i całego kraju niepodległość 20-lecia międzywojennego. Jednocześnie otworzył krótszy, bo pięcioletni, lecz jakże dramatyczny okres aż dwóch okupacji.

 

ceidg


logo-ostrzezenie

arr